20
lipiec
2018

Aferyprawa - Adwokaci - niby mecenasi? - chyba pseudo-sztuki prawniczej :-), a tak naprawdę to pasożyci w naszym społeczeństwie... z cyklu patologie organów (nie)sprawiedliwości.

opublikowano: 26-10-2010

AFERY PRAWA ADWOKACKIE MATACZENIA MECENASI OSZUKUJˇ Adwokaci - niby mecenasi? - chyba pseudo-sztuki prawniczej :-), a tak naprawdę to pasożyci w naszym społeczeństwie... z cyklu patologie organów (nie)sprawiedliwości.

Adwokaci i ich mataczenia, czyli ciemna strona palestry - stale uaktualniany dział - adwokackie oszustwa - znanych i mniej znanych pasożytów z zakupionymi aplikacjami i dyplomami prawniczymi.

AKTUALNOŚCI

02-06-2006 Znany adwokat aresztowany za korupcję i nakłanianie do fałszywych zeznań 

CBŚ zatrzymało, a sąd aresztował w czwartek byłego adwokata liderów gangu pruszkowskiego, w tym także "Uchala", herszta przestępców z Wyszkowa mec. Andrzeja P.   Areszt dla mecenasa na trzy miesiące.
Nie jest łatwo zebrać dowody przestępstwa adwokata, pewnie jeszcze trudniej przekonać sąd o konieczności jego aresztowania. W tym wypadku nie było wątpliwości. Mec. P. może próbować mataczyć, bo ma już zarzut nakłaniania do składania fałszywych zeznań. Grozi mu też wysoka kara - nawet dziesięć lat więzienia - bo drugi zarzut dotyczy wręczenia łapówki policjantowi.
Andrzej P. dał się przed laty poznać jako adwokat "Słowika" i "Bola", liderów gangu pruszkowskiego. Obu dawno już nie reprezentuje. "Pecha" przyniosło mu dopiero pojawienie się u boku Sławomira O. ps. "Uchal", lidera gangu z Wyszkowa.
Usługi dla "Uchala" już raz doprowadziły mecenasa P. na ławę oskarżonych. Odpowiadał za przedstawienie w sądzie zaświadczenia lekarskiego stwierdzającego nieprawdę. Wynikało z niego, że znany ginekolog z Instytutu Matki i Dziecka (zresztą znajomy mec. P.) przyjął na oddział żonę "Uchala" Marzenę O. Sąd zgodził się, by w tej sytuacji "Uchal" wyszedł z aresztu za kaucją. Po latach wyszło na jaw, że Marzeny O. na oddziale nie było. Kobieta została skazana.
Proces adwokata - pośrednika - od czterech lat nie może się zakończyć i sprawie grozi już przedawnienie.
Kolejny przekręt adwokata, to nieformalne widzenia w policyjnym areszcie. 
Marzena O. nielegalnie odwiedzała tam "Uchala" sądzonego w sprawie o gwałt zbiorowy (na kelnerce, historia z lat młodości). Policjant, który brał za pieniądze (300-400 zł) za wpuszczenie "Uchalowej", przyznał się do winy i wydał mecenasa.
Prokuratura postawiła adwokatowi korupcyjny zarzut, jednak śledztwo trwało, bo adwokat żądał konfrontacji z policjantem. Najśmieszniejsze w tym, że gdy obaj stawili się w prokuraturze, mecenas rozmyślił się i do konfrontacji nie doszło. Za adwokat zaczął nakłaniać policjanta, by ten zmienił zeznania. Funkcjonariusz zawiadomił śledczych o tej rozmowie.
Tym samym pojawił się nowy zarzut dla mecenasa, co zdecydowało o jego zatrzymaniu przez Centralne Biuro Śledcze i wniosek o areszt.

Czy zakończą się adwokackie przekręty? - niech ta sprawa będzie ostrzeżeniem dla tych pasożytów.   
 

12.04.06r - zakupiony adwokat Robert Dzięciołowicz kolejny raz utrudnia rozpoczęcie  procesu gangsterów z Wołomina Adwokat blokuje proces gangu z Wołomina

O zachowaniu mec. Dzięciołowicza będzie poinformowana okręgowa rada adwokacka. - Jeśli dostał zawiadomienie i nie przyszedł, to jest to przewinienie dyscyplinarne. Po skardze sądu rozpocznę postępowanie dyscyplinarne - mówi rzecznik Okręgowej Rady Adwokackiej w Warszawie Krzysztof Stępiński.
Na ławie oskarżonych zasiadają m.in. członkowie gangu z Wołomina: Robert R. pseudonim "Rudy", Jacek K. "Citek" i Dariusz B. "Jogi". To następcy Jacka K. "Klepaka", młodego bossa Wołomina zastrzelonego w 2002 r. w Mikołajkach. Prokuratura chce ich rozliczyć za kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą, handel narkotykami i haracze. Proces ma też wyjaśnić, czy to oni nakłaniali do zabójstwa Adama Ch., członka gangu, który miał paść ofiarą wewnętrznych porachunków.

11 grudnia 2005 r. - Oszuści w togach

Dlaczego adwokat, który oszukiwał klientów i przeciw któremu toczą się sprawy w sądzie, zostaje sędzią sądu dyscyplinarnego przy Naczelnej Radzie Adwokackiej? Dlaczego inny adwokat, który naciągał ludzi na dziesiątki tysięcy złotych, mógł latami praktykować w zawodzie? - Brak reakcji ze strony samorządu adwokackiego i prokuratury świadczy o tym, jak chore jest nasze państwo - mówi prof. Andrzej Rzepliński z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka.

Pięć lat temu przed sądem w Legnicy skazany został syn Elżbiety Czerwińskiej, oskarżony o rozbój. Kobieta nie pogodziła się z wyrokiem 3,5 lat więzienia. Postanowiła walczyć o ułaskawienie syna, nie szczędząc pieniędzy na adwokatów. Od swojej koleżanki dowiedziała się, że najbardziej skutecznym w podobnych sytuacjach adwokatem w Legnicy jest mecenas Roman L. Mecenas podjął się zadania, ale z zastrzeżeniem, że będzie musiał wyłożyć sporo pieniędzy

- Przyjeżdżał do mnie i opowiadał, że nie da się sprawy ruszyć, jeśli nie zje obiadu z sędzią Regulskim, bratem prezesa wydziału karnego – mówi Elżbieta Czerwińska. – Dałam na ten obiad tysiąc złotych. Za parę dni przyjechał, powiedział, że zjadł obiad – wszystko da się załatwić.
Mimo tych obietnic, sprawa ciągle tkwiła w martwym punkcie. Mecenas twierdził, że akta są blokowane przez sąd. Opowiadał również, że skorumpowani sędziowie domagają się pieniędzy za załatwienie ułaskawienia. Dawał jednak do zrozumienia, że jego znajomości są bardzo rozległe.
- Opowiadał, że rozmawiał z Barbarą Labudą i ona dopilnuje, że sprawa będzie załatwiona – mówi Elżbieta Czerwińska. – Powiedział, że Julia Pitera będzie trzymać rękę na pulsie. Powoływał się na prokuratora Kaucza. Byłam w Warszawie, widziałam, jak wchodził do ministerstwa sprawiedliwości. Autentycznie wierzyłam, że rozmawia z tymi ludĽmi.
Mecenas L. z nikim nie rozmawiał – Julia Pitera i sędzia Marek Regulski kategorycznie zaprzeczyli, by kiedykolwiek omawiali z nim jakiekolwiek sprawy. Sam mecenas L. także wypiera się kontaktów z nimi. Przeczy też, jakoby kiedykolwiek zajmował się sprawą syna Elżbiety Czerwieńskiej. Choć jest na to dowód: pani Elżbieta, kiedy zrozumiała, że jest oszukiwana, zamontowała w swoim domu ukrytą kamerę i zarejestrowała rozmowy z mecenasem na temat syna, pieniędzy, kontaktów. Pada tam też kwota 35 tys. zł. Mecenas L. twierdzi, że nagrania to oszustwo.
- Ta kaseta to manipulacja, prowokacja UB i policji względem mojej osoby, tak samo jak kaseta z rozmową Wałęsy z bratem w Arłamowie – powiedział mecenas Roman L. reporterce Superwizjera. – Ta pani prawdopodobnie podała mi narkotyk, taki sam, jaki rozprowadzała z synem w szkole, której jest dyrektorką.
Elżbieta Czerwińska wydała na mecenasa L. 35 tys. zł. Kiedy po dwóch latach nie miała z czego płacić, mecenas zniknął. Pani Elżbieta postanowiła sama walczyć z nieuczciwym adwokatem. Trzy lata temu zaczęła studia prawnicze, aby nauczyć się dochodzić swoich praw.
za superwizjer.onet.pl

Przypominamy też wcześniej poruszane w czasopiśmie sprawy  nieetyki adwokackiej samej Naczelnej Rady Adwokackiej, Okręgowej Rady Adwokackiej w Rzeszowie, sprzedajnych adwokatów nie znających prawa i procedury sądowej takich jak : 
BYSTRZANOWASKI JANUSZ - oszustwo adwokata z Tarnowa 
Jerzy Kawalec z Zespołu Adwokackiego nr 4 w Rzeszowie,
GRZEGORZ BARAN z Rzeszowa
Adwokaci i ich mataczenia, czyli ciemna strona palestry.
i inni z działu: ADWOKATURA

Dyskusyjno-informacyjne artykuły o społeczeństwie w dziale: 
 ARTYKUŁY - tematy do przemyślenia
i wiele innych w kolejnych działach czasopisma "AFERY PRAWA":
   SˇDY   PROKURATURA  ADWOKATURA
 POLITYKA  PRAWO  INTERWENCJE - sprawy czytelników

"AFERY PRAWA" - Niezależne Czasopismo Internetowe 
www.aferyprawa.com  
Redaktor Naczelny:
mgr inż.  ZDZISŁAW RACZKOWSKI

Categories: Adwokatura

Polska będzie wówczas bogata kiedy każdy jej obywal będzie czuł wolność finansową

Email

W trakcie organizacji